• Wpisów:58
  • Średnio co: 34 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 00:54
  • Licznik odwiedzin:5 016 / 2042 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dopiero po jakimś czasie rozumiesz jakie popełniłeś błędy. Dopiero wtedy dochodzisz do wniosków, które mają sens. Dopiero wtedy rozumiesz co tak naprawdę czujesz. Niestety.. Ten czas jest juz stracony i nic go nie zwróci.
 

 
Kolejna noc podczas której oczy nie mają zamiaru się zamknąć tak szybko jakby tego pragnęła. Wszyscy już śpią, są w tym lepszym świecie, świecie snów, gdzie nikt nie wtrąca się w ich historie. A ja wciąż wpatrzona w czarną kuleczkę leżącą koło mnie próbuje przywołać wspomnienia poprzedniego dnia, ale nic w nim nie widzie... Czyżby nic się nie wydarzyło?
  • awatar Scusa, ma ti chiamo amore ♡: W takim razie ze mną musi być coś nie w porządku, bo ilekroć zamknę powieka to widzę wszystko idealnie to, co stało się rok temu, a Ty nie pamiętasz co wydarzyło się wczoraj....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba dopiero wczoraj uświadomiłam sobie jak bardzo jesteś mi potrzebna. Jesteś niczym mój tlen i woda, potrzebuje Cię tak samo bardzo jak mojego łóżka (a dobrze wiesz jak go uwielbiam). Jeszcze nigdy tak bardzo za nikim nie tęskniłam i chyba nigdy nie zatęsknię. I mimo że powiesz, że nie widywałyśmy sie dłużej to jednak nie to samo. Wczoraj złapałam się na tym już 3 razy. Chciałam sięgnąc po telefon, napisać, zadzwonić i dopiero w chwili kończenia wiadomości uświadomiłam sobie, że moje serce jest daleko i ta wiadomość zwyczajnie nie dojdzie. Dwa miesiące wakacji nie równa się z tym tygodniem. Czuje jak pomału usycham od środka i jest coraz gorzej i gorzej. Coraz bardziej uświadamiam sobie, że to był zły pomył puszczać Cię... Czuje jakby wszystko co dobre wyjechało, a to co najgorsze pozostało tutaj ze mną i zżerało mnie pomału i boleśnie, bo cały mój lek zabrałaś ze sobą. Przepraszam za wszystko co złe... Tęsknie... Kocham... Czekam... Myśle...
 

 
Coś ci wciąż umyka, coś niezrozumiałego, niedoścignionego. Coś co doprowadza cię do szału a jednocześnie do ekstazy, którą spijasz niczym nektar z każdej osoby napotkanej po drodze. Niczym wampir spiający krew ze swych ofiar.
 

 
Myśli które niczym snajperzy chcą wystrzelać wszystkich, którzy tylko się nadarzą. One nie przebierają, rzucają się i mordują bez względu na nic. Czy mają wyrzuty? Nie sądzę, one do nikogo nie przywiązują się na dłużej. Nikogo nie kochają, wszystkich nienawidzą.
 

 
Uważasz, że "do końca życia" to wystarczająco długo byśmy nacieszyły się sobą? Dla mnie nawet wieczność to mało. Zawsze będzie mi za mało, niewystarczająco. Bo gdy się kogoś kocha każda chwila z nim spędzona to jedynie ułamek sekundy, który mija tak szybko jak mrugnięcie powieką i równie szybko chce się to zrobić znów.
 

 
Żyjesz i umierasz, taka jest myśl świata. Biegniesz i upadasz; nic nie wart na zawsze zostajesz. To przykre i śmieszne jak inteligentny człowiek jest jednocześnie tak głupi i nieusłuchany
 

 
Uciekaj! Nie oglądaj się za siebie, nie myśl. Uciekaj!Zapomnij o wszystkich ci drogich i kochanych. Bądź niczym gepard pędzący przed siebie. Uciekaj! Zamknij za sobą wszystkie drzwi, a klucze wyrzuć w otchłań zapomnienia. A gdy uciekniesz uspokój się i uroń łzę, tę ostatnią łzę słabości.
 

 
Ciemność i cisza, które zabijają mnie od środka; niemal jak sztylet wbity prosto w serce z niewyobrażalną siłą. I już tylko krew spływająca od klatki w dół przypomina, że byłam kiedyś człowiekiem. Bezuczuciową, raniącą bestią, która w końcu zginie. Juz tylko plamy krwi przypominają jedynie o moim poprzednim życiu.
 

 
Niech sobie myślą co chcą, niech gadają za plecami, niech się śmieją, niech podziwiają. Niech robią co chcą. Dla mnie ten świat nie istnieje, istnieje jedynie jedna taka osoba, przez którą każdego dnia mogę mieć dobry humor bez konkretnego powodu, przez którą mogę zachowywać się jak tylko pragnę, nie udając przy tym kogoś kim nie jestem. Dziękuję za te sześć miesięcy. Chociaż nie, dziękuję Ci za znacznie więcej. Bo naprawdę mogłabym każdego dnia dawać Ci kwiaty i dziękować. Każdego dnia obchodzić rocznice, każdego dnia wstawać rano i próbować zrobić z siebie piękność specjalnie dla Ciebie. Każdego dnia sprawiać byś czuła się wyjątkowa, bo taka jesteś najdroższa. Nie wyobrażam sobie inaczej spędzić tego czasu niż z Tobą i naprawdę nie wiem co by ze mną było gdyby nie Ty.
 

 
Skarbie,
Wiesz o tym, że jesteś dla mnie wszystkim? Całym moim światem? Wiesz o tym, że jesteś moim szczęściem? Wiesz o tym, że bez Ciebie nie wyobrażam sobie życia?
Bez Ciebie nie dałabym rady. Z niczym. Jesteś moim oparciem i to Tobie zawdzięczam wszystko. Tak wiele dzięki Tobie się nauczyłam.
Wariuję na Twój widok, Twój dotyk i każde wypowiedziane przez Ciebie słowo. Wariuję, gdy nie ma Cię obok. Wystarczy, że znikniesz mi z pola widzenia na ułamek sekundy, a już zaczynam tęsknić.
Cztery dni temu minęło pięć miesięcy jak jesteśmy razem, wiesz? Nie żałuję żadnej chwili spędzonej z Tobą, a mam nadzieję, że tych chwil razem będziemy spędzać więcej, a czas będzie nam się dłużył, byśmy mogły się sobą w końcu nacieszyć. : *

Kocham Cię, mój bachorku.

/ M.
 

 
Tęsknisz? Łzy ściskając Cię za gardło, a Ty pragniesz jedynie by ta jedyna, bliska Ci osoba po prostu była obok i przytuliła Cię. Tak bez pytania, bez zbędnych rozmów, po prostu przytuliła i pozwoliła się zapomnieć. Nic, poza Tobą i nią. Poza Twoją piekną księżniczką, Twoim sercem, Twoim sensem życia. I może masz tą świadomość, że zachowujesz się jak niedojrzałe dziecko, jak bachor, który niczego nie szanuje, ale pamiętaj jedno. Ona Cię kocha i pamiętaj o tym zawsze. A Ty piękna księżniczko pamiętaj, że każdy się uczy i ten Twój bachor też się czegoś przy Tobie nauczył.
 

 
Czujesz ten rozdzierający cię od środka ból? Jasne, że nie, ty nie czujesz nic, kompletnie. Nie wiesz co jest w moim sercu, w mojej duszy która aż krzyczy by ktoś w końcu ją zrozumiał, chodź w małym stopniu. Czuje się niczym ptak w klatce, który za wszelką cenę, chce zadowolić każdego kto go podziwia, ale pragnie wolności, której nikt nie chce mu oddać. Wiem co on czuje i pomoge mu się uwolnić...
 

 
Czasami myślisz sobie, że nie można już być bardziej szczęśliwym, aż tu nagle, buuuum! I pojawia się taka jedna śliczna Tynusia i już wiesz że bez względu na wszystko wygrałeś los na loterii, los szczęścia, który zawsze poprawi Ci humor. Mimo że to stworzonko jest obrażalskie i musisz cholernie uważać na słowa, czujesz się jak w gwiazdkę bo kazde jej dotknięcie sprawia że uśmiechasz się znów i znów.
Kocham Cię, wiesz aniele? Tak, wiesz o tym i mam nadzieje, że nie zapomnisz. Bez względu na wszystko pamiętaj o tych dwóch cudownych słowach, które traktuje jak moją religie, jak świętość i nie rzucam ich na wiatr.
 

 
Pośród swojego egoizmu, swoich marzeń i pragnień zagubiłam wiedze o tym, że jestem tylko małym dzieckiem po środku rozhukanego świata, który nie ma zamiaru mnie zrozumieć... Czuje pomału narastający ból, który pomału cegiełka po cegiełce burzy mur, którym odgrodziłam się od mojego strachu. Czuje jak narasta, z godziny na godzinę. Zaczyna mnie pożerać
 

 
Wybacz jeśli nie umiem określić powodu swojego strachu. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowy pokój bez wspomnień dzieki którym uśmiech sam pcha się na usta. To jak nowy smak lodów, nie wiesz czy go lubisz, ale strasznie chcesz go spróbować, cholernie tego pragniesz...
 

 
Coś we mnie ucichło.. Zniknęło, rozpłynęło się niczym lody w upalny dzień. Nic, pustka. Wspomnienia zniknęły, próbuje sobie przypomnieć ale nic nie wychodzi. Zniknęło, na prawdę. Och! Jak dobrze, jestem wolna, w końcu.
 

 
Gruby, chudy, wysoki, niski, rudy, blondyn, czarny, biały. Co za różnica? Przecież nie ciało czyni Cię tym kim jesteś. Przecież nie ocenia się książki po okładce, prawda? Każdy jest na swój sposób piękny, idealny. Po co to poprawiać, przecież gdyby wszyscy byli szczupli, mieli niebieskie oczy i blond włosy było by nudno. Ja cieszę się z tego jak wyglądam. Mam wszystko czego mi potrzeba w życiu, więc jedyne co zostaje dopowiedzieć to to że dziękuję
 

 
Po co kłamiesz? Po co mówisz, że jestem dla ciebie ważna i nie miałaś nigdy lepszej przyjaciółki ode mnie? Daruj sobie. To dziwne, że nie mozesz wychodzić, a ze swoim chłopakiem sie szlajasz. Nie chce byc dla Ciebie poczekalnią. Nie chce byc tylko miejscem przejściowym gdy nie ma nikogo ciekawszego.
  • awatar Patq ♥ !: nono fajnie i powiem ci to że masz bardzo interesujący i ciekawy blog rzadko takie spotykam ;) zapraszam do mnie i licze na komentarz <i może dodanie do obserwowanych?> mam nadzieję, że mój blog też jest choć troszkę tak ciekawy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdy byłam mała martwiłam się, że nie mam nowej lalki, że nie jeżdżę do stadniny i nie bawie się z rówieśnikami. Marzyłam o jednym dniu spędzonym z mamą i tatą.(...) Gdy stałam sie nastolatką zaczęłam się martwić że nie mam chłopaka, nie moge się nauczyć chemii i fizyki. Moje marzenie się zmieniło. By rodzice po prostu zapomnieli o mnie chodź na te kilka dni. (...) Gdy dorosnę będę miała problemy w pracy, z mężem, dziećmi i mase innych spraw, przez które nie będę spała. Moje marzenie znów sie zmieni. Nie będę chciała by rodzice poświęcali mi czas, nie będę chciała by dali mi spokój. Będę chciała by po prostu byli.
 

 
Zawsze chciałam być jedną z pięknych księżniczek, które potrzebują księcia by być szczęśliwe i miec piekne życie. Teraz jednak już wiem, że żaden zadufany w sobie piekniś nie nie jest mi potrzebny. Jestem silna i sama dam sobie radę. Obudzę sie, wyjdę z wysokiej wierzy, uratuje sie od złej macochy i odnajdę swoją rodzinę sama.
 

 
Są takie dni kiedy wydaje mi się, że jest lepiej.Kiedy zdaje sobie sprawę, że to wszystko nie było warte tylu moich łez. Że życie idzie dalej, a on został gdzieś daleko.. Na jednym z przystanków, a mój autobus zmienił rozkład jazdy i już się nie zobaczymy. Teraz jadę dalej,zabieram kolejnych pasażerów i mam nadzieje, że może któryś z nich zostanie na dłużej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie muszę mieć najprzystojniejszego w całej szkole chłopaka, być najpopularniejsza, mieć super ciuchy i najdroższe komórki. Mi do szczęścia wystarczy książka, ulubiona piosenka i chwila spędzona w samotności. Nie jestem wymagająca. Zadowoli mnie równiez spacer po plaży dla odprężenia...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Odnaleźć pełnie szczęścia to jak szukać igły w stogu siana. Ale wiesz, że jesteś coraz bliżej gdy juz część jest sprawdzona.
 

 
Któregoś dnia siądziesz z telefonem w dłoni i zdasz sobie sprawę, że nie masz do kogo zadzwonić. Że wszyscy twoi przyjaciele tak naprawdę nimi nie są i musisz sobie ze wszystkim dawać rade sama. Twoje problemy, smutki, radości są tylko twoje...
 

 
Trzymasz w dłoniach cały swój świat, zamykasz oczy i masz mozliwość zrobić z nim co tylko chcesz. Jakbyś postąpiła? Odwróciła je do góry nogami? Pozmieniała w nim kilka rzeczy, a może po prostu pozostawiła tak jak jest. Ja mając taką szanse wymazałabym gumką ludzi, którzy mnie krzywdzą. Zostałoby ich niewiele, ale mi byłoby naprawdę dobrze, a Tobie?
 

 
Mam steki wad i rzeczy, które chciałabym w sobie zmienić. Każdy widzi we mnie coś co chce. Jedyni dobre, drudzy złe rzeczy. Ja w ludziach widze wszystko co złe. I dlatego jestem samotna, ale mimo wszystko dobrze mi z tym. Lubie być w dobrym towarzystwie
 

 
Moje uczucia są niczym śnieg. Pojawiają się często nieproszone, znienacka i równie szybko topnieją.
Ja jestem niczym burza. Mogę palić, niszczyć i zabijać, a również pogrzmiewa i zniknąć.
Moje słowa są niczym deszcz. Czasami letni, przyjemny, kojący a czasami groźna ulewa zbierająca ofiary i majątki niczego nieświadomych ludzi.
 

 
Nie rozumiem waszych słów, które wysypują się z waszych ust tak szybko, że niektórych w ogóle nie zauważam. Nie wiem czy chcecie być inteligentni, tak bardzo wyróżniać sie z tłumu i pokazać jak mało jeszcze wiem o życiu? Ja jestem ziarnkiem piasku, który leży pośród miliardów innych i czeka. Czeka na kogoś kto może je zabierze ze soba i pokaże świat, który jest dalej. Gdzieś poza dobrze znaną mi już plażą.
 

 
Arogancka, samolubna, "skromna", zagubiona, niewierząca w nic dziewczyna, która świadomie wybiera samotność która zamiast niszczyć buduje jej charakter. Nie zważa na nic i ślepo nie podąża wytyczonymi ścieżkami. Wchodził w chaszcze, których nikt jeszcze nie przeszedł i jak na razie nie natrafiła na żadną przeszkode, która by ja zatrzymała. Mimo, że były kamienie i gałęzie przez które upadała a nawet czasami nie wstawała długi czas, jednak idzie dalej nie zważając na nic...
 

 
Płaczesz, ale milczysz. Nie chcesz by ktoś się nad Tobą użalał.
Krzyczysz, ale milczysz. Nie chcesz by ktoś się słyszał.
Mówisz, ale milczysz. Ne chcesz by ktoś poświęcał ci uwagę.
Ile razy tak miałam? Nie wiem, może nawet teraz pisząc te słowa nie chce by ktoś je kiedykolwiek czytał.
 

 
Moje uczucia przeminęły niczym nasze dziecięce dni. Zapomniane, odłożone gdzieś w zakamarkach mej głowy kurzą się i czekają na moment gdy będę gotowe by przypomnieć sobie o nich. Nie, już nie będzie kolejnej szansy, one są ale już nie do użycia. Są zniszczone i nieprzydatne po raz kolejny. Teraz tylko czas będzie potrafił je zaleczyć i dac początek czemuś nowemu i trwalszemu...
 

 
Leki już nic nie dają, tłumaczenia nie pomagają a moje myśli wychodzą mi niemal przez uszy. Czuje się słaba i jakas niedokończona. Wiele osób mnie nie zrozumie, ale to mało mnie obchodzi. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że czuje się na tyle silna i mam nadzieje że dam rade.
 

 
A co jeśli nie jestem jak wy wszyscy? Co jeśli jestem inna, tylko boje się przyznać do tego nawet przed samą sobą, boje sie spojrzeć w lustro i wyjawić to wszystko co kryją zakamarki mojego umysłu. Boje się, że zostane odrzucona przez tych na których w jakimś stopniu mi zależy. Nie chce by ci ostatni "przyjaciele" odwrócili się ode mnie i chodź wiem że prędzej czy później to nastąpi nie chce tego przyspieszyć. Boje się..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›